Digital Art 1966

Fotografia 7305

Sztuka tradycyjna 3300

Zobacz galerię autora rokoko5

rzeźba w dworku
©2010 rokoko5
rokoko5 w Artveo

rokoko5 rzeźba w dworku

fotografia

Informacje

Wyświetleń: 84

Komentarzy: 4

Ocen: 0

Rozdzielczość: 533x800

Data dodania: 12.07.2010

Mi też
się podoba:

  • 4mara w Artveo
  • +1 osoba niezarejestrowana

Twoja ocena:

brak

Pomysł:

Wykonanie:

Komentarze

  • rokoko5 w Artveo
    1
    Link  zwiń  rokoko5 13.07.2010, 00:06

    To zdjęcie coś przedstawia, w odpowiedniej kompozycji i nie działa w oderwaniu, wobec tego wnioski nasuwają się same... -A jak ja zadał bym Ci pytanie, czy mam oceniać Ciebie, czy Twój aparat, to co byś mi odpowiedział?

  • ehwaz w Artveo
    1
    Link  zwiń  ehwaz 13.07.2010, 02:28

    No to trochę ode mnie. Zaznaczam że ekspertem, jeśli chodzi o fotografię nie jestem i mogę się mylić. Jednak, skoro photograde poruszył problem tego zdjęcia to ja postaram się to trochę rozwinąć. Proszę wziąć pod uwagę to, że nie chcę panu dokuczyć itp.. Staram się tylko wyjaśnić co tu jest nie tak, co mi nie pasuje i co należałoby poprawić.

    Po pierwsze: kompozycja, czyli rzecz w fotografii niezwykle ważna(poza tym Pański komentarz mówi o odpowiedniej kompozycji - sprawdźmy)

    Zacznijmy od prostych zasad. Trójpodział i mocne punkty:

    Pozwoliłem sobie nałożyć siatkę trójpodziału i złotego podziału(czyli podstawy) na Pana zdjęcie. Z tego co widzę, przy trójpodziale, żaden z mocnych punktów nie pokrywa się z zakładanym(czemu zakładanym? później), głównym obiektem na zdjęciu, więc ta zasada odpada. Teraz złoty podział - tu jest nieco lepiej, lecz też nie wygląda to rewelacyjnie. Mocne dolne punkty pokrywają się z kolanami rzeźby(a chyba nie to chciał Pan podkreślić), a górne wychodzą poza nią. Więc tej zasady też tu nie widać.

    No ale załóżmy, że ktoś nie chce stosować się do tych zasad - ok, potrafię to zrozumieć. Jednak coś musi stać za taką decyzją. Przynajmniej tak mi się wydaje...

    Więc chodźmy dalej. Jak już wcześniej wspomniałem, zakładanym przez Pana tematem zdjęcia miała być rzeźba w dworku. Ja tego nie widzę.

    Czemu?

    Wracamy do kompozycji. Dobrym wyborem było wybranie pionowego kadru - wzrok podąża tutaj z góry na dół i gdyby zachowano jedną z zasad opisanych przeze mnie wcześniej, to wracałby do mocnego punktu zdjęcia. Jednak w tej sytuacji mamy chaos w kadrze, a z własnej obserwacji widzę, że wzrok ciągnie do plamy światła w lewej części zdjęcia(co też jest uzasadnione). Poza tym, moją uwagę odwracają gałęzie drzewa w górnej części zdjęcia. Wszystko się ze sobą kłóci, co jest tym większą wadą, że zdjęcie jest statyczne.

    Chyba tyle, jeśli chodzi o krytykę. A teraz moja wizja tego zdjęcia.

    Opieram się na jego tytule, więc postaram się w miarę intuicyjnie przekazać swoją wizję tej pracy.

    "rzeźba w dworku"

    Wydaje mi się, że jednoczesne, satysfakcjonujące mnie pokazanie i dworku i rzeźby jest niemożliwe(szerokim kątem objąłbym całość, ale rzeźba byłaby mało widoczna, teleobiektywem za to, podkreśliłbym tylko rzeźbę), więc zacząłbym od zrobienia zdjęcia obejmującego cały dwór, włącznie z rzeźbą(nie byłem tam, nie widziałem tego, więc na tym zakończę opis tworzenia tej części pracy).

    Po zrobieniu zdjęcia dworku, zabrałbym się za obraz rzeźby. Jak by to wyglądało? 1. Kadr pionowy 2. Ciasno, trójpodział, głowa rzeźby w lewym, górnym mocnym punkcie, zdjęcie robione bardziej z przodu. Na zdjęciu widoczna jest rzeźba, a także kawałek sypiącej się ściany za nią. I NIC więcej.

    Następnie zdjęcia skonwertowałbym na czarno białe, aby podkreślić strukturę i fakturę obu obiektów, a także stan dworku(ściana za rzeźbą). Na koniec zrobiłbym z tych dwóch zdjęć sklejkę, a pracę nazwałbym "rzeźba w dworku".

    Tyle ode mnie. Jednak wolałbym, aby na temat pracy wypowiedział się inny, bardziej doświadczony fotograf. Dla mnie zdjęcie jest kiepskie i zostawiam je bez oceny. Bez obrazy, pozdrawiam

    • rokoko5 w Artveo
      1
      Link  zwiń  rokoko5 13.07.2010, 06:44

      Bardzo dziękuję za ten wnikliwy wykład na temat mojej fotki, która dodam, że została zrobiona na gorąco, pod wpływem emocji, które ta określona wizja wycinka rzeczywistości, wywołała w moim umyśle... Cieszy mnie fakt, że do tematu prac fotograficznych podchodzi kolega z taką świadomością... Zgodzę się też, że to moje zdjęcie nie jest najwyższych lotów, głównie z uwagi na niezbyt zręcznie dobrany przeze mnie tytuł w stosunku do tego co powyżej przedstawiłem... Natomiast z pozostałymi uwagami dotyczącymi kompozycji, nie do końca się z kolegą zgadzam... Dodam też w tym miejscu, niejako na usprawiedliwienie, że tą pracę wstawiłem tu nie jako swoje dzieło artystyczne, ponieważ ze mnie to jest tylko niedzielny fotograf, tj. osoba zajmująca się fotografią tylko przy okazji innych działań twórczych, a po to, by podzielić się z Wami swoimi wrażeniami, które dane mi było doznać na okoliczność uczestniczenia w takim lokalnym plenerze malarskim... Była to typowa wrażeniówka... Ot, cyknąłem tak sobie coś, w czasie gdy zrobiłem sobie krótką przerwę w malowaniu dworku... Wyjaśnię tu, że wrażeniówka, to w mojej terminologii jest praca, gdzie w sposób bardzo ogólny i szybki przedstawiam swoje emocje nie rozdrabniając się na detale, a polegajac raczej na swojej artystycznej intuicji... Są takie obrazy, nad którymi w zaciszu pracowni spędzam dobrych kilka miesięcy, a są takie które powstają w jeden, czy góra dwa dni... Dobrze jednak, że ten temat został poruszony, bo w kolegi wywodach zaobserwowałem kilka istotnych luk, a raczej nie dostrzeganie paru bardzo istotnych elementów kompozycji... Nadmienię, że te poruszane przez kolegę aspekty kompozycji są mi doskonale znane i w przypadku bardziej złożonych tematów z reguły się do nich stosuję, ale bardziej w przypadkach, gdzie chodzi raczej o samą formę, a mniej o kolor... Martwi mnie natomiast to, że w tym swoim wywodzie całkowicie pominął kolega tak istotne aspekty kompozycji, jak znaki malarskie i kolor... Znaki malarskie, to wzajemne oddziaływanie na siebie plam, linii,ciapek, kresek, kropek, itd. (u Was fotografów, to się nazywa chyba tekstura obiektów) i kolorów, tj. powiedzmy działanie jednego koloru, w stosunku do ogólnej gamy kolorystycznej, np. czerwieni, którą dodam, że trzeba się bardzo umiejętnie posługiwać, bo jest to bardzo absorbująca wzrok barwa, w stosunku do reszty obrazu itd... Na ten przykład czerwona intensywna mała plama na błękitno-zielonkawym tle i tak zostanie prędzej zauważona przez odbiorcę od mocnych granatowych akcentów znajdujących się w mocnych punktach obrazu... Bardzo często w sztuce trzeba bardziej polegać na intuicji niż na tych książkowych definicjach... Martwi mnie też fakt, bardzo powierzchownego podejścia do oceny prac danego autora, czyli w tym przypadku mnie... Bardzo byłbym zadowolony, gdyby koledzy, w tak wnikliwy sposób ocenili również inne moje prace, których mam tu z kilkadziesiąt, a nie poprzestawali tylko na tej jednej, która, jak sam przyznaję nie jest najlepsza... Ja osobiście dokonuję oceny pracy danego autora po zapoznaniu się z jego innymi dokonaniami, no chyba, że mi się ona aż tak podoba, że bez większego namysłu spontanicznie stawiam max... Nie mniej jednak bardzo dziękuję za ocenę i oczekuję na kolejne, równie wnikliwe komentarze pod pozostałymi moimi zamieszczonymi tu pracami... Na marginesie dodam, że zarówno w przypadku kolegi photograde, jak i kolegi widziałem kilka pospolitych gniotów, ale się pod nimi nie wpisywałem i nie oceniałem, bo uznałem to jako tylko wypadek przy pracy... A jeżeli chodzi o moje fotograficzne umiejętności, to zapewniam, że intensywnie nad sobą pracuję i obiecuję, że się poprawię...;-) Pozdrawiam serdecznie zarówno mistrza photograde, jak i jego adwokata, czyli kolegę...:-)