Wściekłeś się, żeby takiego kloca wklejać? Sformatuj proszę swój post, to może nada się do przeczytania...
Digital Art 1966 |
Fotografia 7305 |
Sztuka tradycyjna 3300 |
|
|
|
|
|
Kto ty jesteś?
Polak mały.
Jaki znak twój?
Kaptur biały...
Taki jest naprawdę "Katechizm polskiego dziecka""... O zgrozo! Nie dość, że katechizm to jeszcze nacjonalistyczny… :-S
| Wyświetleń: | 120 |
|---|---|
| Komentarzy: | 13 |
| Ocen: | 2 |
| Rozdzielczość: | 800x400 |
| Data dodania: | 07.03.2011 |
hehe, jaka zadyma... ale plakat - bo tak bym widział rolę tej grafiki, bardzo jest wymowny, świetnie pomyślany. niestety, co by nie mówić, po dawnej tolerancyjności polskiej pozostało dziś niewiele, choć nie jest aż tak źle... przynajmniej ja jestem z natury tolerancyjny. jeśli nie toleruję to głównie glutenu...
Praca - rewelacja,Awantura bardzo ciekawa.A moim zdaniem tolerancja w Polsce nie występuje.
Eee... Rewelacyjnie to projektują geniusze, a ja być może pomysłowo, jednak dziękuję. Awantura, o której wspominasz to nie awantura, tylko reakcja na wklejoną przez "tosmutny" opinię i nawet nie wiem, czy naprawdę jego, dlatego trudno mi się do niej odnieść...
Ludzie nie potrafią się odseparować od cudzych, obiegowych i z reguły błędnych poglądów. Nie myślą samodzielnie. Świat oparty jest na wzorcach, gotowych do zaszczepienia, bo tak jest wygodniej. Ty lubisz PiS, a ja PO (to oczywiście przykładowa bzdura...). Nie trzeba myśleć, bo można przyjąć czyjeś założenia, jako słuszne i z głowy: dosłownie i w przenośni... ;-)
Tolerancja jest słowem, terminem, który już w swoim założeniu nie wymaga pochylenia się nad tym, co nas zaskakuje, bo mamy to ewentualnie tolerować, a nie akceptować. To fałszywe nazewnictwo, wywołujące określone, z góry założone, nieprzemyślne reakcje. Ja kocham cały świat i szczerze mówiąc; mam w dupie z czego to wyszło. Moszny, gleby, czy z kosmicznego jaja. ;-) Jest przejawem życia, a to podlega nieskończonej w czasie i przestrzeni ochronie i akceptacji z gruntu... Tolerować, możemy głośnego sąsiada, a nie inne istoty. To istota życia i sprawy. ;-) Pzdr
NACJONALIZM - Pojęcie dzisiaj w Polsce programowo potępiane i zohydzane. To zrozumiałe. Przykro natomiast czytać, gdy prononsowany humanista emigracyjny pisze, że dla nacjonalizmu żywi nienawiść! Polakatolik pomieszał szowinizm, ksenofobię z nacjonalizmem i nienawidzi tego sentymentu, tej emocjonalnej siły, bez której nie byłby do pomyślenia jego własny naród i on sam jako określona narodowo jednostka. Nacjonalizm to nic innego, jak czynne umiłowanie ojczyzny, czynny patriotyzm. Nacjonalizm był tą glebą emocjonalną, na której kwitły cnoty starożytnego Rzymianina - obywatela, żołnierza, budowniczego pax romana, twórcy wielkiej cywilizacji. Niezachwiany, unikający ostentacji nacjonalizm największych nacjonalistów naszych czasów - Anglików, zadecydował o roli Anglii w dziejach świata i w kulturze Europy. W Polsce, w I Rzplitej, młody jeszcze nacjonalizm zahamowany został w swym rozwoju przez postępujący od końca XVI wieku proces katoliczenia narodu. Powstało rozszczepienie psychologiczne: w miarę jak nasilał się sentyment ku katolicyzmowi - malał sentyment ku ojczyźnie. Wyraziło się to w historycznie stwierdzonym zaniku gotowości narodu do obrony swego państwa, przy równoczesnym, niepomiernym wzroście ofiarności ludzi na rzecz katolicyzmu. W epoce saskiej, w dobie największego triumfu katolicyzmu w Polsce, trudno doszukać się śladów nacjonalizmu i u rządzących i u rządzonych. O II Rzeczypospolitej niepodobna twierdzić, że jej rdzennie polska większość ludności tworzyła jednolity blok czynnego patriotyzmu i zgodnego z polską racją stanu zachowania się wobec wroga. Zbyt wiele istnieje świadectw na to, że po klęsce wrześniowej 1939 roku po całym okupowanym przez Niemców kraju rozlała się ohydna fala masowego donosicielstwa rodaków na rodaków do władz okupanta, który miał na swe usługi tysiące a tysiące polakatolików obojga płci, wszelkich zawodów i warstw społecznych.9 Tak nie zachowuje się społeczeństwo patriotyczne. Duchowi nacjonalizmu obce jest w zasadniczej swej masie i dzisiejsze społeczeństwo w Polsce, przesiąknięte bardziej może, niż dawniej, duchem katolicyzmu. Wciąż aktualne są słowa wypowiedziane w czasach niewoli: "...do dziś dnia jednak głęboko narodowa i nowoczesna psychika jest postulatem."10 Gdyby była faktem, Jan Lechoń nie mógłby napisać: "To nieprawda, że Polacy są to same pyszałki, same Zagłoby polskości. Są to również i ciągle papugi cudzoziemszczyzny, lokaje liżący wszystko , co obce."11 Porównajmy gorzką wypowiedź Lechonia z tchnącą nacjonalizmem postawą socjalistki angielskiej - Beatrice Webb: "Jeżeli kiedykolwiek miałam tendencję do nieśmiałości wchodząc do pokoju pełnego ludzi, mówiłam sobie: jesteś najmądrzejszym członkiem jednej z najmądrzejszych rodzin, należących do najmądrzejszej klasy najmądrzejszego narodu na świecie, więc czego masz się bać?"12 Jest to głos, podkreślam, socjalistki. Angielskiej.