...no niestety słowa nie moje...zainspirował mnie mój Mistrz - Bajor....Jedynie praca moja;)))
Digital Art 1966 |
Fotografia 7304 |
Sztuka tradycyjna 3296 |
|
|
|
|
|
Mały balkon nasturcja porasta i trzepocze na wietrze firanka. Świecą zmierzchem w ciemnej ścianie miasta naszych matek maleńkie mieszkanka. Matka dzień o świtaniu zaczyna, szarym wróblom okruchy wymiata. Czasem świeczkę zapali za syna, co wyfrunął daleko do świata. W matki domu zeschły wrzos i mięta, listy, które oszczędziła wojna. W matki domu codzienność odświętna. W matki domu powszedniość dostojna. (...)W matki wzroku niepokój odważny... O dziś, jutro, o dziecko sąsiada Tutaj nie ma spraw małych, nieważnych. Tu każdemu należy się rada. Twego życia zerowy południk, byś mógł sobie określić, gdzie jesteś. Aż nadejdzie zwyczajny poranek... I któregoś zwykłego poranka uśmiech matek ozdobi oblicze. Matki będą powtarzały sobie, że dziś muszą wrócić królewicze, zagubieni po świecie synowie! Każda matka łzę jasną uroni, drzwi otworzy niezgrabnie i prędko. Syn królewicz wrócił szóstką koni... Nie, to tylko pan listonosz...z rentą... Biegnący przez huczący kram dnia złego tak dawno już nie byłem tam... Dlaczego?" /wyk.M.Bajor / ołówki,format a4,
| Wyświetleń: | 110 |
|---|---|
| Komentarzy: | 7 |
| Ocen: | 4 |
| Rozdzielczość: | 554x611 |
| Data dodania: | 03.01.2011 |
Brawo za opis.