(Siostrzeniec) Adrian choruje na złośliwy nowotwór tkanek miękkich. Bardzo często przebywa w klinice we Wrocławiu. Marzył o tym, by być na planie filmowych i spotkać się z Andrzejem Grabowskim, odtwórcą roli Kiepskiego. Wolontariuszom Fundacji "Mam marzenie" udało się to pragnienie zrealizować.
U 17-latniego Adriana zdiagnozowano PNET (ang. peripheral primitive neuroectodermal tumor), czyli obwodowego niedojrzałego guza neuroektodermalnego. Typowym objawem choroby jest szybko rosnący guz, zmiany często lokalizują się w obszarze kręgosłupa, w obrębie klatki piersiowej. Nawet połowa chorych w momencie rozpoznania choroby ma przerzuty do kości, płuc, wątroby i węzłów chłonnych. - Niestety, choroba jest poważniejsza, niż wydawało się na początku. Ostatni tydzień spędziliśmy w szpitalu, wszystko wskazuje na to, że Adrian spędzi tu kolejne cztery tygodnie. Przez ostatnie pół roku większość czasu był w klinice, najdłużej w domu przebywał przez tydzień .Gdy do jego mieszkania zawitał popularny aktor, radości chłopca nie było końca. Szybko nawiązali kontakt, Adrian szczególnie dopytywał się o to, jak pan Andrzej radzi sobie wśród ludzi z wizerunkiem Ferdka Kiepskiego.
Aktor zaś przygotował dla niego dodatkową niespodziankę. Oprócz gadżetów związanych z serialem, które chłopiec dostał, okazało się, że produkcja "Świata według Kiepskich" będzie jednak wznowiona i chłopiec został zaproszony na plan. Możliwe, że będzie miał tam do odegrania specjalnie przygotowaną dla niego małą rólkę.
W rozmowie z "Gazetą" sam aktor nie chciał komentować spotkania, gdyż, jak stwierdził, nie robi takich rzeczy, by ktoś o nim pisał, tylko dlatego, że czuje taką potrzebę. - Owszem, uczestniczę w takich spotkaniach, ale nie chcę o tym opowiadać. To moja prywatna sprawa - ucina....
tekst "Gazeta Wyborcza"
.
Samo życie.