Ten konkretny egzemplarz jest mistrzem pozorów i aktorstwa... niby przysypia ale wszystko jest pod kontrolą :) A tak apropos, dowiedziałem się niedawno, z czego się składa przeciętny kot: z futra (czyli kota właściwego) i akustycznej przystawki mrucząco/miauczącej...:)




























lenistwa błogi stan:-)