Chodzi Ci o Beatlesów, czy o Mansona...? :)
Digital Art 1964 |
Fotografia 7301 |
Sztuka tradycyjna 3295 |
|
|
|
|
|
Przyjacielskie spotkanie połączone z ogniskiem (jak widać)... Krk, ul. Nowohucka - a ściślej mówiąc most nad Wisłą a my pod nim... Zero ingerencji fotopsujów i innych takich :) Technicznie nie najlepsze ale zdębiałem, jak zobaczyłem... i dlatego wrzucam...
| Wyświetleń: | 118 |
|---|---|
| Komentarzy: | 21 |
| Ocen: | 1 |
| Rozdzielczość: | 2592x1944 |
| Data dodania: | 08.04.2011 |
Manson a dokładnie o apokaliptyczną wojnę. Jakby to zdjęcie zręcznie wykadrować toż to istny neosatanizm,spirytualizm i apokaliptycyzm :)
A to zwykła imprezowo/plenerowa fota... Ale ta twarz prześladuje mnie do dziś... Byłem naprawdę przerażony... Przypadek? Mam nadzieję, że tak... A tak z innej beczki, dobrze że trafia się tu na ludzi, którzy dysponują wiedzą i inteligencją na poziomie wyższym niż przeciętny i potrafią powiedzieć coś konkretnego w obliczu niezaprzeczalnej rzeczywistości (bez lizusostwa - stwierdzam fakty)... Pzdr. :)
Oj tam, oj tam... ;-)
Jahwe był taki sprytny, że wmówił wszystkim, iż Lucek istnieje, a tak naprawdę to on sam jest tym, wyimaginowanym Szatanem, co to prześladuje większość ludzi, w tym Ciebie Harry, mój drogi. ;-) Jahwe wykorzystał dwoistość natury, żeby trzymać owce w strachu przed złymi mocami, które tak naprawdę muszą współistnieć z dobrymi, bowiem przeciwieństwa są tym samym, a jedynie ich interpretacja, materializuje je w sposób, jaki sobie wybierzemy, kreując myślo-kształty.
Gadka o Lucku to w moim mniemaniu strata czasu, bo to straszydło, które nie istnieje, choć dojrzałeś je w płomieniach... ;-)
Piszę pół żartem, a pół serio, jednak jest wiele bezpośrednich dowodów, jak i jeszze więcej poszlak na to, iż Jahwe jest przebiegłym kutasem nie z tej planety. Możemy to kiedyś przedyskutować... ;-)
mniemam że znasz BOGA skoro twierdzisz że jest sprytny.mniemam że i mnie dobrze znasz skoro twierdzisz że według ciebie tzw.lucek mnie nabrał.jezeli mylisz sie w tych dwoch twierdzeniach,mylisz sie w całosci.odpowiedz sobie sam na te pytania .eureka;]pozdrawiam
Spotykam się z Bogiem codziennie, w różnych miejscach, sytuacjach i okolicznościach, lecz zapewniam Cię, że nie jest to bóg osobowy Jahwe, ani żadna, jego, fałszywa wersja...
Traktujesz moje wypowiedzi, według zaszczepionego Ci światopoglądu, opartego na najsławniejszej, kosmicznej bajeczce - Biblii. Ona jest dla mnie jedynie przewodnikiem po manipulacji. Prawdziwy Bóg, nie jest bohaterem tej, "świętej" księgi, a zatem, w zdecydowanie odmienny sposób interpretujemy postać Boga, i dalej Szatana, który w moim mniemaniu jest tylko i wyłącznie tworem sztucznym, nie mającym nic wspólnego z faktyczną Siłą Stworzenia. To przeciwieństwo Jahwe. On to tak rozegrał, bo nie jest bogiem, ale chciał, żeby tak myślano. To bardzo długa historia i jest starsza, niż chrześcijaństwo. Ba! Ona jest starsza, niż jakakolwiek religia...
Polecam Ci pewną wersję kosmicznej bajeczki i blog Marcusa. Wiedza, zawarta na tych stronach jest weryfikowalna, ale co najważniejsze, wiele wyjaśnia, z tego, o czym piszę...
Powodzenia. :-)
masz wolną wolę;]twoje argumenty do mnie nie przemawiają;]gdyż opierają się na niejawnych żródłach.biblia ciągle jest badana pod kątem,historycznym,geograficznym,archeologicznym itp.i znajduje potwierdzenie.egzorcyzmy to bajka?co do jednego masz rację historia szatana jest starsza niż religie.a religia może stac się narzędziem jego do manipulacji.jego największą siłą jest kamuflaż.ujawni się i zostanie zgładzony tak głosza proroctwa;]biblijne;].amen.pozdrawiam
Z całym szacunkiem bracie, ale czy egzorcyzmy, mają dowodzić prawdziwości Biblii, tudzież istnieniu Szatana? Ups! Kosmos to całe stado demonów, a opętania bywają dość częste...
Proroctwa, to nic innego jak czenelingi, więc możemy sobie je przemilczeć, bo nie dowodzą niczego, natomiast wolna wola jest paradoksalnie dowodem na to, iż Jahwe nie jest Bogiem. Jaki Bóg, że się nieśmiało zapytam, obdarza wolną wolą, by potem być zazdrosnym, zawistnym i wciskać stworzonym (rzekomo przez siebie) istotom 10 przykazań? Masz wolną wolę ograniczoną? To nielogiczne. Bóg jest nielogiczny? To niedorzeczne. Tak można w kółko. Każdą z biblijnych prawd, można obalić w przysłowiowe 5 minut, jednak wymaga to samodzielnego myślenia, a nie bezkrytycznego zaufania do historyków, archeologów i całej bandy rzekomych autorytetów... Dlaczego nauka milczy jak zaklęta, na temat odkryć, których nie można zakwalifikować do żadnej, ze znanych nam historii? Gigantyczne szkielety ludzkie(?) budowle podwodne, technologiczne artefakty, liczące miliony lat, etc... Dlaczego Kościół milczy na temat podróży Jezusa do Azji i nauczania o reinkarnacji? Dlaczego, dlaczego, dlaczego? Wiele pytań bez odpowiedzi, ale tylko dlatego, że są niewygodne...
Biblia to zapisany (przesłany czeneling), wyreżyserowany i obecnie realizowany scenariusz, tak pogmatwany i przekłamany, żeby owieczki się w nim nie pokapowały, bo owieczki mają wierzyć, że Jahwe to jedyny Bóg, a Biblia to wyrocznia. Co ciekawe, w jej angielskich wersjach (tych, najbliższych oryginałom) jest wiele opisów, czym posługiwał się Jahwe w komunikacji, na przykład z Mojżeszem i czym się poruszał. To nic innego jak nawigacja, radioodbiorniki, spodki i inne technologiczne zabawki. UFO kolego... Jahwe wykiwał całą ludzkość, wciskając jej kit o sobie, jako Bogu i swojemu przeciwieństwu - Luckowi... Mamy się bać. Wtedy jesteśmy sterowalni. A wolna wola? No, cóż... Buntu nie będzie, bo Bóg jest miłościwy, he, he, he...
Linki do blogów, podałem Ci, jako wstęp do interesującej podróży, a nie jako dowody na moje twierdzenia. Otrzymałeś kiedyś telegram: "Jahwe to Bóg. STOP. Biblia opisuje prawdę. STOP. Nie zastanawiaj się nad tym. STOP." Wyrzuć go do kosza i zacznij samodzielnie myśleć. Proszę. Dziękuję. Pozdrawiam. :-)
witam,rozgadalismy sie bo to jest temat rzeka;].czytałem twoje propozycje.opętania[egzorycyzmy] dowodzą istnienia złych duchów temu niezaprzeczysz?;]proroctwa które się spełniły i spełnianią ignorujesz.wolna wola dowodzi tego ze nie jesteś niewolnikiem i masz prawo wyboru;]masz bardzo skrzywiony obraz BOGA.przeczytaj te prawdziwe 10przykazan orginalne a nie te zmanipulowane przez ludzi.co do bibli to właśnie w niej jest zmianka o owych olbrzymach,gigantach a wykopaliska to potwierdzają temu też zaprzeczysz?a historia w szkole nic o tym nie mówi,uczą ze to są mity,legendy itp.i kto tu ukrywa rzeczywistosc;].zyjemy w czasach terroryzmu,wojen,bezwzględnej ekonomii to są narzędzia strachu i zniewolenia.mamona zaslepia ludzi.zobacz co zrobiono z JEZUSEM,a niby czym zawinił?tym że nauczał i uzdrowił chorego,niewidomego itp.był niewygodny.jest PRAWDĄ.to też było przepowiedziane w bibli.takze z całym szacunkiem obalic w 5 minut to sobie można browara po pracy.przestiudiuj dobrze biblie tylko tą niezmanipulowaną przez ludzi;]pozdrawiam
Bardzo mi przykro, ale mnie nie zrozumiałeś i mało tego, bo wszystko pomieszałeś...
Czy myślisz, że piszę o tych sprawach, bo znalazłem kilka interesujących blogów w sieci i przyjąłem jakiś punkt widzenia? No, błagam... Moja opinia jest wynikiem wieloletnich poszukiwań, bynajmniej nie opierających się tylko na religijnych źródłach...
Nie interesują mnie oryginalne przykazania, oryginalne Biblie, oryginalne Jezusy i cała reszta "oryginalnych, jedynych, bez wątpienia prawdziwych" dowodów. Interesują mnie ich interpretacje i własne przemyślenia. Biblia jest mieszanką prawdy i kłamstwa, a jej zadaniem jest manipulacja świadomością ludzi... O samym Jezusie, w bardzo "przypadkowej" korelacji z faraonem, możesz przeczytać na przykład na moim blogu: La Vanguardia Historia Jezusa jest w dużej mierze trefna... To jest tylko niewielka część bardzo dużej i wysoce skomplikowanej układanki... Spróbuj pójść tropami, o których piszę, ale możesz to zrobić pod jednym warunkiem: odłóż na bok wszelkie przekonania, otwórz serce i umysł. Myśl...
Jahwe nie jest Bogiem. Jeżeli dopuścisz taką możliwość, to znaczy, że zacząłeś szukać, a wtedy będziemy mogli podyskutować ponownie. Teraz, Twój światopogląd jest zbyt zawężony, z całym dla niego szacunkiem... Pozdrawiam.
Kolego szanowny! Jak mogłem zignorować coś, czego nawet nie poznałem? Jak na razie, pod uwagę otrzymałem od Ciebie powieloną opinię z zaszczepionego Ci światopoglądu, o słuszności Biblii, boskości Jahwe i jakieś tam wzmianki o tym, co panowie historycy i archeolodzy se twierdzą... To trochę mało jak na argumenty...
Cieszy mnie Twoja pewność, że to, co znalazłeś jest słuszne i jedyne, ale martwi, że okrutnie za to zapłacisz w odpowiednim czasie. Jednak to Twoja karma. Żegnam zatem.
LogoP, pisząc "demon", miałem na myśli jakąkolwiek złą siłę bez kategoryzacji wg wierzeń i przekonań ludzkości. A że zło bez dobra istnieć nie może i na odwrót, bo we Wszechświecie równowaga musi być zachowana (yin/yang obowiązuje nawet w Kosmosie...:) ), to już inna bajka... A chrześcijańska wizja dobra i zła to jeszcze inna bajka a raczej "Stara baśń"...:) Ten ogień skojarzył mi się z H. Memlingiem, H. Boschem, no i metodą kalki i prostych skojarzeń pojawił się "demon"...:) Przedyskutować możemy co chcesz, podejrzewam że odpowiedni bagaż doświadczeń, przemyśleń i pytań niesiemy już od dawna... Lucyfer = Niosący Światło...i kto tu rzeczywiście ma rację, ja się pytam...? :)
Ty się nie pytaj bracie, kto ma rację, bo ja Ci nie odpowiem... ;-) Jak znajdę czas, to odeślę Cię do ciekawych materiałów, najpierw jednak, muszę je zebrać w spójną całość... Miłej niedzieli. ;-)
Pytanie czysto retoryczne to było...:) Tyle odpowiedzi ilu ludzi się zapytasz... LogoP, masz do czynienia ze spełnionym mgr filozofii, więc uważaj o co będziesz pytał i jakie odpowiedzi usłyszysz...:) Dla mnie istnienie badź nieistnienie Boga czy Szatana, czy jak go tam w różnych kulturach zwą, jest kwestią ciągłego zastanowienia... i zdziwienia jak antropomorficzny potrafi być... Na obraz i podobieństwo... tylko czyje? To, że posługuję się ogólnie przyjętymi symbolami nie znaczy, że w nie wierzę... Łatwiej po prostu przekazać w ten sposób pewne treści...
Ech, Harry... Czasem ego mi się zbytnio przeciska na zewnątrz i krzyknie to i tamto, ale staram się je temperować... ;-) Niekiedy ego gada za mnie, jakby wszyscy, którzy je posłyszą, powinni wiedzieć, to co one i podążać jego torem dedukcji. Wybacz... ;-)
Ja, akurat w Boga wierzę (doświadczam go codziennie podczas medytacji i w wielu innych sytuacjach), lecz nie Jahwe i o tym kiedyś wspomnę, czyli o manipulacji, jak się odbyła i odbywa na umysłach ludzi. Mój Bóg, nie wymaga ofiar, nie jest zazdrosny i złośliwy. Nie zsyła mi syna, abym go ukrzyżował i nie karze kajać się i biczować za grzechy. Nie zmusza mnie do częstego picia swojej krwi i jedzenia swojego ciała. On jest czystością. Źródłem. Spełnieniem. Jest dla wszystkich i zawsze. Jest miłością...
Jahwe, to dla mnie pseudobóg, ale żeby zrozumieć mój punkt widzenia, należałoby poznać pewne fakty, o których wcześniej wspominałem... Gdzieś, kiedyś, jak przyjdzie pora i czas, pogadamy przy ognisku... ;-)
HELTER SKELTER